Ostatni raz kiedy czytałam zbiór opowiadań miał miejsce jakoś we wrześniu. Następnie miałam chwilę przerwy i zagłębiałam się wówczas głównie w powieści obyczajowe. Niedawno jednak dzięki uprzejmości Wydawnictwa Literackiego Białe Pióro moja biblioteczka powiększyła się o “Zawsze jest jakiś happy end” autorstwa Anny Romejko. Było to moje pierwsze spotkanie z autorką, w dodatku bardzo udane. “Gdy prywatny świat wali się w gruzy, nieszczęśliwe zbiegi okoliczności odbierają radość życia i zdaje się, że nie ma już nadziei na poprawę losu, […]
Continue Reading