W dzieciństwie mieszkałam na wsi. Jednym z moich ulubionych wspomnień z tamtego okresu jest to, kiedy chodziłam razem z dziadkiem po mleko „prosto od krowy”. Nalewali je do takiego naczynia (bodajże nazywało się ono bańką) i czasami dziadek dawał mi z niego upić łyka. Będąc małą dziewczynką, bardzo chciałam sama je nosić i zawsze mówiłam, że jak dorosnę, to będę to robić. Moje życie potoczyło się jednak inaczej i samodzielne noszenie bańki, a nawet pójście po mleko „prosto od krowy” […]
Continue Reading