Toksyczna miłość – recenzja książki “Uzależniona”

Możemy uzależnić się od wielu rzeczy: papierosów, narkotyków, kawy, alkoholu…oraz okazuje się, że także od człowieka. Właśnie z takim problemem mierzy się główna bohaterka powieści Justyny Chrobak pt.: “Uzależniona”, która przez swój “nałóg”, tkwi w bardzo toksycznym związku.  

Na początku zaczęło się niewinnie. Poznali się w barze podczas imprezy andrzejkowej. Po jakimś czasie zawiązali prosty układ – nie angażują się, a tylko ze sobą sypiają. Przez jakiś czas to działało, aż do momentu gdy Natalia zapragnęła czegoś więcej, niż tylko wspólnego łóżka ze swoim wybrankiem Mateuszem. Wtedy zaczął się problem. Na szczęście pojawia się ktoś, kto być może będzie potrafił jej pomóc wyplątać się z tej relacji. Ale czy aby na pewno Natalia będzie w stanie to zrobić? 

O dziwo, pomimo poruszenia w lekturze motywu toksycznej znajomości, książkę czytało się całkiem szybko (zajęła mi ona jeden wieczór). Mateusza nie polubiłam, a pod koniec historii wręcz go nienawidziłam. Natomiast Natalią miałam ochotę potrząsnąć, tak żeby się wzięła w garść i odeszła od niego, bo na nią nie zasługiwał. Chociaż rozumiem, że było to dla niej ciężkie i nie takie łatwe do zakończenia. 

 

“Uzależniona” była moim pierwszym spotkaniem z twórczością Pani Justyny i mam nadzieję, że nie ostatnim. Polecam ją każdemu, kto lubi pióro autorki.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Amare.

8 komentarzy

  • Jestem ciekawa tej książki. Teraz czytam książkę o toksycznej przyjaźni.

  • Nie miałam jeszcze styczności z twórczością tej autorki, ale zaintrygowałaś mnie tą książką, więc wpisuję ją na moją listę 🙂 A na pierwszym zdjęciu widzę “Pamiętnik narkomanki”, do którego bardzo lubię wracać 🙂

  • Bardzo fajna książka. Sądzę ,że kiedyś sięgnę po nią. Ale jak tylko odgrzebie się z tego co czeka na mnie.

Dodaj komentarz