Od wypadku do… – recenzja książki “Bez odwrotu”

Moje polonistki skutecznie zniechęciły mnie do czytania książek z różnych gatunków. Dzięki nim, do tej pory nie mogę zabrać się za „Wiedźmina” (chociaż czytałam, ale już nic z tego nie pamiętam i nie umiem się przemóc do drugiego podejścia). Tak samo mam ze wszystkimi rodzajami kryminałów. Po omówieniu „I nie było już nikogo”, miałam dość tego gatunku na bardzo długo czas. Od czasu do czasu coś przeczytam, ale nie znalazłam jeszcze takiego, który by spowodował, że bym je pokochała.

Z tego względu do książki pt.:” Bez odwrotu” autorstwa Tess Gerritsen podchodziłam z lekką obawą, że będę się przy niej męczyć. Na moje szczęście, tak się nie stało.

Catherine w deszczową noc potrąca pewnego mężczyznę, który nagle pojawia się przed jej samochodem. Ich przypadkowe spotkanie nakręca spiralę zdarzeń, zagrażającą całej ludzkości. Teraz nie tylko Victorowi grozi niebezpieczeństwo – ale również kobiecie.

Podczas czytania książki, jakoś specjalnie nie odczuwałam, że czytałam kryminał. Bardziej szłabym w kierunku romansu, ale z wątkiem kryminalnym gdzieś w tle. I to właśnie może dzięki temu zabiegowi autorki, książkę czytało się bardzo szybko i przyjemnie.


Catherine zaimponowała mi swoim uporem i odwagą, a także tym, że nie była typową dziewczyną, która cały czas pakuje się w kłopoty, a potem czeka na ratunek od miłości swojego życia. Sama brała czynny udział w ratowaniu świata, a także potrafiła zaryzykować życiem dla najbliższych.

Victor zaskarbił sobie moją sympatię swoją opiekuńczością wobec Cathy, którą mimo wszystko wciągnął w całą niebezpieczną grę. Był też bardzo inteligentny i trochę skryty na początku.

Postacie drugoplanowe autorka również wykreowała świetnie, nie zachowywały się sztuczne, a każda z nich miała swój indywidualny charakter.

Było to moje pierwsze spotkanie z tą autorką, na szczęście bardzo udane (chociaż na początku trochę się nudziłam, to potem akcja nabrała tempa). Jeżeli ktoś ma ochotę na lekki kryminał, gdzie jednak wątek miłosny jest dość rozbudowany, to serdecznie ją polecam.

Za egzemplarz dziękuję

32 Komentarze

  • Myślę, że możesz też sięgnąć po książki Nory Roberts, bo tam także romans gra główną rolę, a w tle jest wątek kryminalno-sensacyjny. Nie są to najlepsze książki na świecie, ale chyba warto spróbować 🙂

  • Fajna książka jeśli czyta się wymiare lekko to z checia zabiorę się za nią

  • Co do Tess, zamówiłam sobie ostatnio jedną z jej książek. Bo czas poznać jej twórczość. Taki lekki wstyd, nie znać jej pióra.

  • Gerritsen to jedna z moich ulubionych autorek, jej książki bardzo mnie wciągają. Tej jeszcze nie miałam okazji czytać, ale chętnie to nadrobię 🙂

  • Do twórczości Autorki mam bardzo mieszane uczucia, z jednej strony wiele jest książek jest naprawdę w porządku, z drugiej jednak wydaje je zbyt szybko i w zbyt dużej ilości, przez co wiele schematów się powtarza.

  • O zaciekawiłaś mnie tą książką, ja również nie przepadam, ale skoro jest połączeniem dwóch gatunków to czemu nie, chętnie przeczytam 🙂

  • Mnie ta książka do siebie nie przekonuje, autorka potrafi zdecydowanie lepiej pisać 😉

  • Mnie moje polonistki tez zniechęciły do czytania. Pan Tadeusz nie przeczytany. Odpycha mnie od tek książki do tek pory. Za to Dziady bardzo lubię dla odmiany 🙂
    Co do książki to lubię takie z wątkiem romansu. Własnie dlatego,że je się szybko czyta 🙂

  • Ja nie czytałam książki autorki, żadnej jeszcze nie czytałam, choć wiele już słyszałam o jej twórczości. Muszę się w końcu skusić 🙂

  • Przeraża mnie to, jak szkoła odpycha od dobrych książek. Sama uwielbiam “I nie było już nikogo”, ale gdybym miała ją czytać na lekcji i analizować, pewnie też bym ją znienawidziła 🙁

  • Rozumiem, jak to jest, że lektura zabije w Tobie chęć sięgania po określony gatunek literacki. Z doświadczenia własnego jednak Ci powiem, że nie warto się zrażać – we mnie Lem zabił chęć czytania science-fiction i dopiero po kilkunastu latach zaczęłam sięgać po ten gatunek. I nawet nie wiesz, ile wartościowych i dobrych lektur dzięki termu odkryłam! 🙂

  • O twórczości Tess Geritsen czytam wiele pozytywnych opinii. Z chęcią bym przeczytała tę książkę, bo uwielbiam kryminały.

  • Jak ja Ci współczuję polonistek. Szkoda, że się tak zraziłaś. Jeśli chodzi o opisywaną książkę, to zdecydowanie bardziej wolę późniejsze powieści tej autorki, te z początkowego okresu twórczości moim zdaniem są zwyczajnie słabe.

  • Ja swoją przygodę z kryminałmi dopiero zaczynam i staram się to robić stopniowo. A więc i nie wypowiadam się za dużo w tym temacie, bo najzwyczajniej w świecie na tym się nie znam.

  • Ja nigdy specjalnie z lekturami się nie polubiłam. Mam tylko kilka lubianych. O książce również wcześniej nie słyszałam 🙂 ale nazwisko autorki jest mi znane.

Pozostaw odpowiedź Poligon Domowy - Kaśka Anuluj pisanie odpowiedzi