This Poison Heart. Zatrute serce

Lubię, kiedy bohaterowie książek posiadają jakieś magiczne umiejętności, tak jak to było na przykład w „The Atlas Six” czy też w „Królestwie przeklętych”. Dlatego, gdy zaczęłam czytać „This Poison Heart. Zatrute serce” ucieszyłam się z faktu, że Briseis ma dar panowania nad roślinami. 

Powiem Wam, że trochę mi przez to przypominała Isabelę z „Naszego magicznego Encanto”, chociaż na tym podobieństwa między dziewczynami się kończyły. Swoją drogą, polecam tę animację, jest wręcz boska. 

Okładka książki pt.: „This Poison Heart. Zatrute serce”

To taki mały off top, ale już wracamy do tytułu. Historia jest naprawdę interesująca. Ogólnie rzecz biorąc, Bri wraz ze swoimi mamami przeprowadza się do tajemniczej posiadłości, którą dostaje w spadku. Jak się okazuje, oprócz niezwykłego ogrodu z bardzo osobliwymi roślinami, dziewczyna znajduje informacje na temat swojej biologicznej rodziny, a także ołtarz, poświęcony starożytnej bogini. Poznaje też niektórych mieszkańców miasta. Czy może im jednak zaufać? 

W książce jest trochę intryg, rodzinnych tajemnic i zauroczeń. Podobało mi się to, że autorka czerpała inspirację z mitologii greckiej. Końcówka powieści jest natomiast naprawdę emocjonująca i już nie mogę się doczekać jej kontynuacji. Zastanawiam się, jak potoczą się losy jednej z postaci, którą z początku lubiłam, ale później przestałam czuć do niej sympatię. No i oczywiście zżera mnie ciekawość, czy głównej bohaterce uda się doprowadzić swoją misję do końca.

Współpraca recenzencka z wydawnictwem Moondrive

3 komentarze

  • Książka nie dla mnie, ale fajnie, że pozostawiła Cię w poczuciu ciekawości tego, co będzie dalej.

Dodaj komentarz