W pogoni… – recenzja książki “Nieprzyzwoite przyjemnostki”

Po “Kasie i perwersji” przyszła pora na drugą część cyklu, czyli “Nieprzyzwoite przyjemnostki”. Gdy tylko skończyłam pierwszy tom, od razu zabrałam się za jego kontynuację. 

W związku Holly i Creightona zaczyna się robić gorąco. Dziewczyna nie ma zamiaru rezygnować dla niego ze swoich planów i marzeń i pewnego dnia pakuje się i zostawia mu kartkę z pożegnaniem. Czeka na nią trasa koncertowa. Mężczyzna nie przyjmuje tego do wiadomości i rusza za nią. Bardzo chce, aby do niego wróciła. Jednak czy ona też tego chce? 

Miałam wrażenie, że w tej części bohaterów zaczęło łączyć coś więcej niż tylko sprawy łóżkowe. Miło było poczytać, jak tym razem to Creighton wkracza w świat Holly i stara się do niego dopasować. 

W “Nieprzyzwoitych przyjemnostkach” poznajemy kilka osób z muzycznego otoczenia Holly. Bardzo ciekawą postacią jest Vale – autor piosenek, któremu dziewczyna kiedyś wpadła w oko. 

Mam nadzieję, że wkrótce przeczytam także “Wspólne perwersje”, ponieważ jestem ciekawa, czy Holly i Creighton będą mieli swój happy end. Drugą część polecam fanom autorki oraz wszystkim tym, którym podobał się pierwszy tom.

10 komentarzy

  • Tym razem odpuszczam.

  • Nie znam poprzedniej części, ale jest to literatura za którą nie przepadam. Ale raz na jakiś czas tego typu książka może pomóc oderwać się od codziennowci

  • nie słyszałam wcześniej o tej serii, ale widać, że autorka zadbała o pełen wachlarz emocji i przyśpieszonego bicia serca. Nie jest to seria dla mnie, ale na pewno polecę paru osobom

  • Jak już jedna część nam się spodoba, to potem nie ma opcji, trzeba czytać wszystko jak leci, żeby być na bieżąco.

  • Słyszałam o książkach tej autorki, jednak sama jeszcze żadnej nie czytałam.

  • Niedawno czytałam opinie o tej serii i choć wcześniej nie słyszałam o tej to jestem ciekawa tego wydania i swoich wrażeń po przeczytaniu tej książki.

Dodaj komentarz