Kłobcio – recenzja książki “Tajne przez magiczne”

Podczas zeszłorocznych Targów Książki w Krakowie udało mi się spotkać Katarzynę Wierzbicką. Możecie ją kojarzyć z bloga “Madka Roku” oraz z takich lektur jak “Duże troski małych zwierzątek” czy “Tajne przez magiczne”. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ w dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o tej drugiej pozycji. 

Agata przechodzi właśnie rewolucję w swoim życiu. Zamienia pracę w wydawnictwie na stanowisko woźnej w przedszkolu. Dzieci jak to dzieci, mają czasem różne dziwne pomysły. Jednak co by było, gdyby przy okazji miały jeszcze osobliwe umiejętności? Dodatkowo pewnego dnia w przedszkolu pojawia się osoba, która wywraca świat kobiety do góry nogami… 

 

Tak naprawdę już pierwsza strona dość mocno mnie zaskoczyła i nie ukrywam, że byłam bardzo ciekawa tego, jak skończy się cała historia. Czekałam na tę książkę i cieszę się, że mogłam ją przeczytać.

Co do samych bohaterów, to najbardziej polubiłam ojca głównej bohaterki oraz tajemniczego Dawida. Natomiast Agata była dla mnie neutralna prawie do końca książki. Zastanawiam się, jak te wszystkie wydarzenia na nią wpłyną i co się zmieni w jej zachowaniu. Bardzo ciekawym dodatkiem są też pojawiające się w lekturze demony. 

Z tego co wiem, jeszcze w tym roku pojawi się drugi tom, którego już nie mogę się doczekać. Jeżeli lubicie powieści traktujące o zjawiskach paranormalnych, to gorąco zachęcam do zapoznania się z “Tajne przez magiczne”.

15 komentarzy

Dodaj komentarz