Na święta – recenzja książki “Dżentelmen od święta”

Moja miłość do romansów historycznych zaczęła się od powieści pt.: “W teatrze uczuć” autorstwa Lisy Kleypas. Następnie poznałam dwie pozycje naszej polskiej autorki – Melisy Bel. Były to “Diabelski Hrabia” oraz “W paszczy lwa”. Kiedy tylko w mediach społecznościowych pojawiła się zapowiedź “Dżentelmena od święta” nie mogłam się doczekać chwili gdy książka zawita na półkach mojej biblioteczki. Kiedy przyniósł mi ją listonosz od razu zabrałam się do czytania i po raz kolejny nie zawiodłam się. 

“Anglia, XIX w. Trzy splecione ze sobą, humorystyczne historie z niespodziewanym zakończeniem! Co robi stateczny hrabia, któremu pod opiekę powierzono młodziutką złośnicę? Jak reaguje dżentelmen, gdy dama atakuje go świecznikiem? Co czuje dojrzały mężczyzna, gdy kobieta jego życia od lat widzi w nim wroga? To wszystko w świątecznym klimacie przyprószonego śniegiem zamku, w którym… straszy!” *

*opis pochodzi od wydawcy

Uwielbiam postaci wykreowane przez Melisę (szczególnie te damskie). Bardzo podoba mi się w nich to, że zawsze są charakterne i nie są typowymi “damami w opałach” czekającymi na ratunek. Wszystkie występujące w powieści panie zdobyły moją sympatię (panowie z resztą też). Dodatkowo całość fabuły dopełnia zagadka nawiedzonego zamku. Wydaje mi się, że zakończenie być może zapowiada kolejny epizod tej historii… 

Jestem naprawdę zadowolona z tej książki. Kilka razy wybuchnęłam śmiechem, kilka razy podskoczyła mi adrenalina, bohaterowie nie byli irytujący, a całość czytało się szybko i przyjemnie. “Dżentelmena od święta” polecam wszystkim lubiącym pióro autorki, a także szukającym lekkiej lektury na grudniowy wieczór.

Za egzemplarz dziękuję autorce

Recenzja powstała w ramach akcji Blogrudzień, gdzie blogerzy dzielą się pomysłami związanymi ze świętami. 

Grafika do akcji Blogrudzień

15 komentarzy

Dodaj komentarz