Jeszcze zanim opuścimy Włochy, chciałabym Wam pokazać jeszcze książkę, która o nich opowiada. Beata i Paweł Pomykalscy (możecie ich kojarzyć z przewodnika o polskich miastach i miasteczkach, który kiedyś opisywałam) w publikacji „Włochy city break. 27 pomysłów na weekend pełen wrażeń” zaproponowali 27 włoskich miasteczek, w których można spędzić krótki wypoczynek.
Przyznam, że miło było znów poczytać o Wenecji i Weronie (akurat miałam okazję zawitać tam w tym roku), ale dzięki tej pozycji poznałam też inne ciekawe zakątki Włoch.

Książka ta okazała się niedawno wręcz zbawienna, bo razem z przyjaciółką planujemy wybrać się na urlop do Włoch. Mamy już swoje typy, ale chciałybyśmy jeszcze raz na spokojnie przejrzeć „Włochy city break. 27 pomysłów na weekend pełen wrażeń” i już ostatecznie się zdecydować, gdzie jedziemy. Chociaż mnie najbardziej ciągnie do Bari oraz Treviso (tutaj akurat zwróciłam uwagę na tę nazwę, bo to jednocześnie lokacja w jednej grze komputerowej).
W książce oprócz praktycznych informacji o noclegach i dojazdach autorzy opisali, co warto w danym miejscu zobaczyć i zjeść. To akurat dość przydatne, ponieważ niektóre potrawy jada się w danym regionie, a w innych już nie smakują tak samo (sama się na to nacięłam podczas ostatnich wakacji).
Jest to jeden z ciekawszych przewodników, jakie ostatnio czytałam i na pewno jeszcze nieraz po niego sięgnę.
Współpraca barterowa z wydawnictwem Bezdroża