Kontrakt w windzie – recenzja książki “Chłopak, który oszalał na moim punkcie”

Po dość długiej przerwie, znów wróciłam do powieści Kirsty Moseley. Ostatnią książką autorki jaką czytałam, był “Chłopak, dla którego kompletnie straciłam głowę”. Dziś chciałabym Wam przedstawić kontynuację opowieści, czyli “Chłopak, który oszalał na moim punkcie”. 

W poprzednim tomie głównymi bohaterami byli Jared oraz Amy natomiast w tej historii “główne skrzypce” gra jego brat bliźniak – Theo oraz Lucie – dziewczyna zdradzona przez swojego narzeczonego i próbująca ułożyć sobie na nowo życie. 

Jako, że Theo nie miał partnerki na ślub brata, a Lucie chciała odegrać się na swoim ex, ich przypadkowe spotkanie w windzie, skończyło się kontraktem na “udawane randki”. Wszystko szło idealnie…aż do momentu, kiedy oboje złamali zawartą umowę. Jak zakończy się ich wspólna opowieść? 

Co do samej Lucie, to bardzo cieszyłam się, kiedy spełniła swoje marzenie (zaczęła pracę w wydawnictwie) i trzymałam kciuki, żeby nie wróciła do swojego ex, który nie potrafił jej docenić. 

Całą powieść czytało się dosyć szybko. Na początku historii było spokojnie, potem zaczęło się robić trochę pikantnie, aby na końcu bohaterka dokonała bardzo istotnego wyboru, wpływającego na jej dalsze życie. 

Jeżeli ktoś szuka niezobowiązującej lektury, to polecam sięgnąć po książkę “Chłopak, który oszalał na moim punkcie”. 

Za egzemplarz dziękuję

13 komentarzy

Dodaj komentarz