Niemożliwe! – recenzja książki “Smocze dziecię. Niemożliwe”

Prawie dwa lata temu przedstawiłam Wam książkę pt.: “Smocze dziecię. Cisza przed burzą” autorstwa Aleksandry Ostapczuk. Dziś chciałabym trochę opowiedzieć o kontynuacji, jaką jest “Smocze dziecię. Niemożliwe.” 

Tym razem Dracko wraz ze swoim bratem wyruszyli w podróż, podczas której poznali kolejnych sojuszników, a także nieznanych, często silniejszych przeciwników. Dodatkowo chłopak dowiedział się o sobie wielu nowych rzeczy, o których nigdy by nie pomyślał. Jak poradzi sobie z taką wiedzą? Gdzie ostatecznie zakończy się ich wędrówka? 

W tej części bardzo polubiłam Sawi – młodą dziewczynę, jedną z osób rezydujących w Klasztorze Strażniczek Ognia. Miała dobre serce i udowodniła, że dla swoich bliskich jest w stanie znieść wiele rzeczy, a także Andreasa – pewnego maga, który udowodnił swoją lojalność oraz odwagę, stawiając czoła jednemu z największych zagrożeń, jakie mógł spotkać. 

Pojawił się tutaj również wątek romantyczny. Na początku nie byłam do niego przekonana, wręcz bałam się, że jego wprowadzenie bardzo wpłynie na resztę fabuły. Na szczęście się pomyliłam. Został on delikatnie wpleciony w historię, co było na plus. Kilka scen wywołało też na mojej twarzy uśmiech.  

Jedyny minus to fakt, że czasem miałam wrażenie, że niektóre postaci wypowiadały się nieadekwatnie do swojego wieku, co nierzadko brzmiało dziwnie.

Mimo wszystko książka mi się podobała i nie mogę się doczekać, kiedy pojawi się trzeci tom. Polecam ją każdemu, kto jest ciekaw przygód braci. 

Za egzemplarz dziękuję

11 komentarzy

Dodaj komentarz