Życie po śmierci – recenzja książki “Raj na próbę”

Śmierć i to co się dzieje tuż po niej to temat – rzeka. Można wierzyć w reinkarnację, uznawać, że wraz z ustaniem funkcji życiowych wszystko się kończy, lub ufać, że trafi się do szeroko pojętego nieba. Oczywiście to, czy człowiek zostanie wynagrodzony czy potępiony zależy od tego, jakie życie prowadził na ziemi. Właśnie wątek o tematyce, co może dziać się z duszą po śmierci możecie znaleźć w debiucie Arlety Gruby pt. “Raj na próbę”. 

Łucja jest typowym odludkiem – nie za bardzo przepada za kontaktem z ludźmi i jest dość negatywnie do nich nastawiona. Póki jednak ma przy sobie ukochanego Wiktora, świat wydaje się odrobinę lepszym miejscem. Niestety  ich związek pewnego dnia się rozpada, a dziewczyna ginie w wypadku samochodowym. Po tym wydarzeniu trafia do raju i przez jakiś czas nawet jest tam szczęśliwa. Jednak czy aby na pewno to, gdzie przebywa, jest prawdziwe? 

Bardzo polubiłam główną bohaterkę i nie miałam problemu aby się z nią utożsamić. Przeżywałam każdą emocję razem z nią i mimo tego, że miała pewne problemy, które utrudniały jej kontakty międzyludzkie, to posiadała dobre serce. Wiktor natomiast był takim dodatkiem do całej fabuły i tak naprawdę przypominałam sobie o nim tylko w niektórych momentach. 

Podobała mi się kreacja “raju”, którą przedstawiła autorka, a także to, czym tak naprawdę było to magiczne miejsce oraz kim byli jego mieszkańcy. Także bardzo ciekawie została opisana relacja między główną bohaterką a pewnym tajemniczym mieszkańcem tej krainy. Szkoda, że ich znajomość zakończyła się jednak w taki sposób. 

Polecam wszystkim lekturę “Raj na próbę”, a zwłaszcza tym osobom, które lubią taką tematykę oraz tym, lubiącym czytać debiuty. 

8 komentarzy

Dodaj komentarz