I znów grasuje morderca… – recenzja książki “Kobiety, które nienawidzą”

Jeszcze kilka miesięcy temu starałam się unikać kryminałów. Nie jest to mój ulubiony gatunek, więc raczej starałam się wybierać książki, które są w granicach moich zainteresowań. Jednak w okolicach marca otrzymałam możliwość zrecenzowania powieści
pt.: „Chłopcy, których kochano za mocno”, autorstwa Kazimierza Kyrcza Jr., w której poznałam Bednarskiego oraz jego ekipę policjantów, tropiących seryjnego mordercę znanego pod pseudonimem Kuba Szpikulec. Wtedy nie przypuszczałam, że pojawi się kontynuacja, czyli „Kobiety, które nienawidzą”.

Tym razem ekipa policjantów została odsunięta od sprawy mordercy prostytutek – wspomnianego wyżej Kuby Szpikulca, który nagle rozpłynął się w powietrzu. Ich zadanie przejęły osoby pracujące w Archiwum X. Jednak policjanci nie spoczęli na laurach – w mieście zaczął grasować kolejny morderca, którego ofiarami były osoby związane z policją. Przestępcę ochrzczono pseudonimem Bob Zabójca. Sytuacja skomplikowała się, gdy porwano jedną z policjantek. Czy bohaterowie zdążą ją ocalić?

Trzecio osobowa narracja jest tutaj prowadzona z perspektywy kilku osób, chociaż podczas czytania odniosłam wrażenie, że nazwisko Bednarskiego powtarzało się najczęściej. Podobnie jak w przypadku poprzedniego tomu, myliły mi się poszczególne osoby, które występowały w opowiedzianej historii, przez co trochę ciężko się czytało i musiałam „skakać” między stronami, żeby załapać, kto jest kim.

Przyznaję, że dzięki tej książce, patrzę na kryminały nieco przychylniejszym okiem. Jakoś w połowie lektury pomyślałam, że nawet zaczynam lubić ten gatunek. Podczas czytania nie typowałam, kto był mordercą, dałam się ponieść nurtowi historii, którą autor bardzo dobrze wykreował. W trakcie lektury dwa razy udało mi się nawet zaśmiać, a także otworzyć oczy ze zdumienia, kiedy zbliżałam się do finału.

Mam taką małą nadzieję, że jeszcze będę mogła przeczytać o kolejnych sprawach, rozwiązywanych przez Bednarskiego oraz jego ekipę i że w jak najkrótszym czasie uda mi się nadrobić pierwszy tom.

Za egzemplarz dziękuję

18 Komentarzy

Dodaj komentarz