Kobieta na szlaku – recenzja książki “Moja Azja”

Kto nie lubi podróżować? Chyba w swoim otoczeniu nie mam takiej osoby, która nie chciałaby zwiedzić świata. Niestety z aktualnym statusem studenta, jedyne podróże (nie licząc programu ERASMUS), na jakie mogę sobie pozwolić, to te książkowe.

Tym razem, skoro i tak mamy wakacje, wybrałam się wraz z Dorą Rasińską, autorką takiego tytułu jak “Moja Azja”, właśnie do jednego z tamtejszych krajów.

Główną narratorką w całej historii opisanej w książce jest autorka, z którą możemy odwiedzić Kambodżę, Wietnam, Chiny czy Tajlandię. Podczas poszczególnych dni, kobieta opisywała zachowania oraz mentalność spotykanych przez nią osób. Dość często zwracała uwagę, że “biała twarz” dla większości jest równa podwyższonym opłatom i wyższym zarobkom, chociażby za przejazd.

Oprócz mieszkańców i jej traktowania przez nich, opisywała również miejsca, do których udało się jej dotrzeć i zwiedzieć, a także kulturę i zwyczaje, jakie tam panowały.

Całość książki dopełniają zdjęcia, przedstawiające np. życie w danym miejscu lub jakiś zabytek.

Każdy omówiony rozdział jest odpowiednikiem zwiedzonego przez nią kraju i posiada na  końcu ogólne podsumowanie całości podróży.

Książka napisana jest prostym językiem i bardzo przyjemnie się ją czyta. Osobiście nie jestem fanką tamtejszych rejonów, chociażby ze względu na cenzurę (o której Dora też wspomina w swoich zapiskach). Zdecydowanie moja miłość do podróży skłania się ku Santiago de Compostela, a dokładniej do drogi nazywającej się Camino Frances.

Mimo wszystko uważam, że książka jest warta przeczytania, niezależnie od tego, czy interesujemy się kulturą tego kraju, czy też wręcz przeciwnie.

Za egzemplarz dziękuję

22 Komentarze

Dodaj komentarz