To co? Gotowi na nową przygodę?
Jak wiecie, ostatnio wciągnęłam się w gry książkowe. Mam już za sobą kilka tytułów, m.in. „Dunder albo kot z zaświatu” czy też „Pan lasu”, o którym Wam niedawno opowiadałam. Teraz miałam okazję wyruszyć do miasteczka Questwick, gdzie miała na mnie czekać przygoda życia. No i faktycznie czekała. Ale od początku.
W „Questwick. Stolicy przygody” Rocha Urbaniaka wcielamy się w bohatera, który chce przeżyć własną epicką historię. W tym właśnie celu główna postać udaje się do tytułowego miasteczka.

Widzicie znaczniki na zdjęciu? Wszystkie kartki wystające z boku książki to miejsca, które odwiedziłam. Jako że to gra książkowa, często skacze się z paragrafu na paragraf. Zazwyczaj one są rozsiane po całej lekturze.
Te dwa pojedyncze na górze to coś takiego jak pinezki. Zaznaczyłam nimi mapę świata i jeden z paragrafów, z którego często korzystałam podczas rozgrywki (właściwie to musiałam z niego korzystać, bo podjęłam decyzję, która – krótko mówiąc – nie była najrozsądniejsza).
Podczas rozgrywki miałam mnóstwo zabawy – za pierwszym razem dość szybko udało mi się dotrzeć do końca misji, jednak nie skończyła się ona po mojej myśli. Przy kolejnej próbie zajęłam się wszystkim innym, tylko nie wątkiem głównym – ale chciałabym uniknąć spoilerów, więc nie powiem Wam, gdzie mnie to zaprowadziło.
Oczywiście, jeżeli ktoś pierwszy raz spotyka się z taką formą, to na początku jest rozpisana instrukcja, jak przebiega rozgrywka. Dodatkowo w książce pojawiają się ilustracje, np. postaci, które spotykamy.
Bardzo mi się podobała ta książka, ze względu na questy, w które mogłam się zaangażować. Nawet nie wiem, ile zajęła mi rozgrywka, ale na trochę zniknęłam ze świata rzeczywistego. Za jakiś czas do niej na pewno wrócę, żeby „odblokować” kolejne zakończenia.
A jeżeli też macie ochotę wybrać się do Questwick i przekonać się, czy podejmiecie mądrzejsze decyzje ode mnie, to mam dla Was mały bonus. W sklepie Muduko na grę „Questwick. Stolica przygody” czeka 20% zniżki z kodem PRZYGODA.

Najważniejsze, że gra cię zaangażowała. Podoba mi się jej konspekt.
Super że są i takie książki 🙂 idealne na prezent lub rodzinne spotkania i wspólne spędzanie czasu 🙂
Ciekawa propozycja, mam wrażenie, że to dobry pomysł na książkę na prezent 😉
Świetnie się bawiłam z tą książką i ja na pewno też jeszcze do niej wrócę, bo nie odkryłam wszystkiego. 😉
Bardzo fajnie to wygląda, lubię takie kreatywne idee 😁 jeżeli gra jest angażująca to myślę że warto ją sprawdzić. Z całą pewnością nada się na prezent dla kogoś kto lubi odrobinę szaleństwa 😁
Bardzo mi się podoba taka forma gry! Lubię pograć w gry fabularne z przyjaciółmi, dobrze poprowadzona historia potrafi mocno wciągnąć 🙂 A taka wersja do gry w pojedynkę też jest świetna ;))
Nigdy jeszcze nie czytałam tegon typu ksiązki, ale brzmi jak dobra zabawa 🙂