Kaczka gondolierka i kot gondolier z aperolem – nieodłączny znak tego, że w moje ręce wpadła kolejna książka związana z Włochami. Tym razem podczas Książkowej Agencji Podróżniczej przewodnikiem będzie Leszek Talko, który w swojej książce „Dolcze wita” pokazuje życie na włoskiej prowincji.
Podczas czytania miałam wrażenie, że potrzebowałam przeczytać tę książkę przed wyprowadzką do Włoch (co kiedyś chciałabym zrobić). Oprócz opisu życia codziennego, sąsiadów i włoskiego la dolce vita w praktyce autor pokazuje też pewne trudności, na które natrafił. Daje to ciekawy kontrast i pokazuje podejście Włochów do pewnych spraw.

Czytało się to bardzo przyjemnie, autor ma naprawdę lekkie pióro i z chęcią zobaczyłabym te wszystkie miejsca, które opisał w książce. Jednak najbardziej podobała mi się życzliwość, z którą zetknął się autor. Trafiał na bardzo sympatyczne osoby, którymi aż chciałoby się otaczać.
Czy po tym, co przedstawił autor, wciąż chciałabym tam zamieszkać? Jak najbardziej. Z chęcią zamieszkałabym w podobnym, małym i urokliwym miasteczku.
Współpraca barterowa z wydawnictwem Znak

To lekkie pióro autora mocno mnie przekonuje do lektury.
Ta kaczka i kot już chyba na stałe stały się symbolem Twoich włoskich lektur 😂🇮🇹 A po takiej recenzji mam ochotę dopisać: „Dolcze wita”! Szczególnie ciekawi mnie ten kontrast między sielankowym obrazem włoskiego życia a jego codziennymi trudnościami. No i skoro po lekturze nadal chcesz tam zamieszkać, to chyba autor zdał egzamin z zachęcania do przeprowadzki 😄
Ojej jakie przyjemne włoskie plany były 🙂
Jakie miłe kolory
Chętnie bym przeczytała książkę o włoskim życiu. Mnie ta publikacja zaintrygowała. 😉
Taka książka to świetna okazja, żeby spojrzeć na codzienne życie we Włoszech nie tylko przez pryzmat pięknych widoków, ale też zwyczajów i realiów mieszkańców
Ciekawe historie takie lekkie 🙂
Jejku, nie wiem jakim cudem nie przeczytałam Twojego posta wcześniej!
Tak czy inaczej, książka bardzo mnie zaciekawiła i chętnie bym ją przeczytała 🙂 Takie konkretne, szczere informacje od kogoś doświadczonego są chyba najlepsze. No i jeszcze jak napisane z humorem i lekkością, to już w ogóle ideał ;))
Po twojej recenzji mam wielką ochotę poznać tę książkę. To z pewnością będzie miła i przyjemna lektura. A tematyka mocno ciekawa!
Włoski klimat, aperol i dobra lektura to idealne połączenie. Zawsze najcenniejsze są książki, które pokazują prawdziwe życie i blaski i cienie codzienności, zamiast serwować wyłącznie laurkę z pocztówki. Pięknie zwróciłaś uwagę na tę życzliwość ludzi, bo to przecież relacje i atmosfera najsilniej przyciągają nas do danych miejsc. Trzymam kciuki, żeby to marzenie o własnym, urokliwym kącie na włoskiej prowincji w swoim czasie się spełniło.