Odkąd zaczęłam uczyć się koreańskiego, to obserwuję na Instagramie profil Azjatyckie Języki. Wydawnictwo oprócz materiałów do nauki, miało w swojej ofercie Fukubukuro, czyli japońskie torby niespodzianki. Obecnie pojawiają się podobne zestawy, ale pod inną nazwą.
Gdzieś w styczniu skusiłam się na pierwszą partię. Swoją paczkę spersonalizowałam w taki sposób, że print torby był dla mnie niespodzianką do czasu otrzymania przesyłki, a pozostałe przedmioty nawiązywały do dwóch moich największych miłości (tuż obok włoskiego) – czyli kotów i Korei.
Fukubukuro styczniowe
Po otwarciu paczki pierwsza rzuciła mi się w oczy torba bawełniana z koreańską świątynią w tle i napisem, który (przynajmniej tak podpowiedział tłumacz) oznacza kwiaty wiśni.

Potem zobaczyłam notes, w którym od razu się zakochałam. W szczególności moje serduszko podbiła postać kobiety w hanboku, czyli tradycyjnej, koreańskiej szacie. Moim małym marzeniem jest kiedyś polecieć do Korei i zobaczyć ten strój na własne oczy.

Trafił się też zeszyt ćwiczeń, w którym mogę zapisywać słowa, których się aktualnie uczę, a potem używać ich w zdaniu. Co prawda to jeszcze nie jest mój poziom, wciąż próbuję opanować alfabet, ale powoli, małymi krokami idę do przodu.

Planer z miejscem na różnego rodzaju notatki. Akurat mój wcześniejszy się kończy, więc naprawdę udało się z nim trafić. Ma bardzo ciekawe grafiki, zarówno na okładce, jak i w środku.

Dwie wkładki językowe ze słownictwem dotyczącym członków zespołu muzycznego oraz liczb koreańskich i sinokoreańskich. Te też zostawiam na przyszłość, ale jestem już coraz bliżej nauki czytania.

Ciekawym urozmaiceniem był breloczek z Hello Kitty (zresztą to mój ulubiony gadżet i uważam, że ta biała kotka w tym stroju wymiata) oraz długopis z kotem, którego pyszczek przypomina mojego zwierzaka. Misiek też ma taki oceniająco – znudzony wyraz, ale to tylko pozory, bo to naprawdę totalny pieszczoch.


Podsumowanie
Jak widzicie, większość przedmiotów z Fukubukuro ma pomóc podczas nauki i uważam, że była to udana paczka.
Ale to nie wszystko, bo dotarło do mnie jeszcze Fukubukuro na Chiński Nowy Rok. O tym, co było w paczce, opowiem wkrótce.

Piękne te rzeczy! 😀
Dziękuję 😀 A to jeszcze nie wszystko 😀